Szkolenia w biznesie

Pewnie czasami zastanawiasz się, do czego potrzebne są szkolenia (albo szkoły biznesu). „Czy ja potrzebuję szkoleń?” – myślisz. Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Wystarczy zastanowić się… czy tego potrzebujesz. Szkolenia z prowadzenia biznesu w Internecie Powiedzmy, że chcesz prowadzić działalność gospodarczą w Internecie. Być może masz już firmę i działasz tradycyjnie (czyli off-line). A być może chcesz zacząć bez zakładania własnej firmy – da się to zrobić. Możesz przecież sprzedawać pod czyjąś marką, prowadzić usługi z umowami o działo lub zlecenie. Załóżmy, że chcesz prowadzić e-sklep. Masz pomysł na taki e-biznes. Wszystko masz przemyślane: od biznesplanu, po strategie marketingu i obsługi klienta (nie zapomnij o opracowaniu domeny – polecam Ci szkolenie z domen internetowych). Czy zatem potrzebujesz szkoleń? Najpierw powiem Ci, czym są szkolenia (zainteresuj się na początek, czym są domeny firmowe). Co to są szkolenia? Szkolenia to skondensowana wiedza. To również możliwość poznania osób, które interesują się tym, co Ty. To również nowe kontakty biznesowe, nowe bartery, albo nawet nowi Klienci dla Ciebie. Jednak podstawą jest wiedza: nowe pokłady informacji, które mają ułatwić Ci prowadzenie e-biznesu. Czy potrzebujesz szkoleń biznesowych? Zastanów się, czego potrzebujesz do prowadzenia biznesu w Internecie. Jest tutaj dość duży wachlarz zagadnień do ogarnięcia. Nie musisz być specjalistą we wszystkim, ale zgodnie z zasadą Pareto musisz mieć najważniejsze 20% wiedzy z każdego tematu, który jest związany z Twoim biznesem. Czyli: Nie musisz mieć wiedzy księgowej, ale podstawy musisz znać: jak wystawić fakturę, jak obsłużyć kasę fiskalną, jaki podatek vat naliczyć, jakie masz możliwości zwolnień podatkowych, ile dni masz na wystawienie faktury, co podlega amortyzacji, i wiele innych. Powtórzę: nie musisz mieć pełnej wiedzy,...

Video o e-biznesie

Dlaczego warto poświęcać swój ceny czas na oglądanie materiałów wideo z zakresu prowadzania biznesu w internecie? Powodów jest kilka. Poniżej szybko je omówię. Video łatwo się… ogląda Wiem, wiem – brzmi dziwnie ta teza. Mam tutaj na myśli to, że nagranie wideo możemy oglądać bez „angażowania się”. Ja na przykład dość często oglądam szkolenia czy tutoriale video siedząc na fotelu i… np. jedząc kolację. Gdy coś jesz, wtedy masz zajęte ręce. Nie warto wtedy próbować jedną ręką stukać po klawiaturze. Lepiej wygodnie usiąść i włączyć odtwarzacz (player multimedialny). Wtedy masz przyjemne z pożytecznym: przyswajasz nową wiedzę i posilasz się. Wiem, że jedzenie przed telewizorem jest uznawane za niezdrowe. Ale tutaj mamy do czynienia z inną sytuacją. Po pierwsze, trwa to tylko kilkanaście minut (rzadko dłużej). Po drugie, optymalizujemy nasz czas. A czasu nie da się rozciągnąć. Skondensowana wiedza Oczywiście nie zawsze nagrania są wartościowe. Jeśli mamy do czynienia z darmowymi materiałami, często są marnej jakości (choć nie zawsze, o czym za chwilę). Jednak płatne szkolenia – wprost przeciwnie, są z reguły bardzo wysokiej jakości. Jest to kwintesencja wiedzy. Tylko pomyśl: Nagranie video przygotował ktoś, kto się na tym zna – czyli ekspert (nie zawsze, ale zazwyczaj tak jest). Przygotowując się do nagrania, prezenter (trener) opracował skrypt – czyli wyciąg z wiedzy, jaką posiada. Trener, autor nagrania wideo wie, że nie może lać wody (choć niektórzy oczywiście to robią). Dlatego większość nagrań jest bardzo konkretna. Zatem oglądanie nagrań na ekranie monitora komputerowego (teraz częściej laptopa, netobooka, tabletu, a czasami nawet smartfonu). Darmowa wiedza od specjalistów Nastały fajne czasy dla osób, które chcą się uczyć. Internet jest wręcz przepełniony wiedzą. Jest...